MAMY OCZYSZCZALNIĘ I ŚWIĘTY SPOKÓJ!

MAMY OCZYSZCZALNIĘ I ŚWIĘTY SPOKÓJ!

Wywiad ze Sławomirem Kowalewskim – Burmistrzem Miasta Mława

Rozmawiała Magdalena Grzywacz

W jakim będzie Pan wieku za 30 lat?

-Dojrzałym. Chciałbym dożyć tego wieku. Moi wnukowie, Olek i Antek, będą mieli wówczas 30 i 31 lat. Wejdą w dorosłość.

Czy obawiał się Pan podpisać w 2016 roku najdłuższą umowę na współpracę w sektorze wodnym z przedsiębiorstwem prywatnym w Polsce?

-Jako odpowiedzialny człowiek miewam wątpliwości i rozterki. Jak zawsze, gdy podejmuję decyzje, dokonuję dogłębnej analizy – sam, ale także z zespołem. Składając podpis pod tą umową, byłem przekonany, że to najlepszy dla nas wybór. Że najlepszy partner złożył najkorzystniejszą dla mieszkańców Mławy ofertę i w związku z tym mogę śmiało i z pełną odpowiedzialnością podpisać treść tej umowy.

 

Wokół PPP narosły mity. Samorządowcy stronią od tej formuły.Dlaczego Pan się na nią zdecydował?

-Ponieważ uważam, że to są rzeczywiście mity. Na szczęście jest coraz więcej samorządowców w Polsce, którzy decydują się na to, aby mówić o partnerstwie publiczno-prywatnym w swoich gminach i miastach. Zaczynają przekonywać mieszkańców i radnych do tego, żeby uzyskać ich upoważnienie i rozpocząć działania zmierzające do zrobienia czegokolwiek na swoim terenie w formule PPP. Są zdeterminowani, ponieważ jest to bardzo dobre rozwiązanie – organizuje się coraz więcej spotkań, szkoleń potwierdzających taką tezę, ale wciąż brakuje promocji PPP wśród zwykłych obywateli naszego kraju. Mieszkańcy Mławy zrozumieli, że jest to bardzo dobre rozwiązanie i zaufali burmistrzowi. Zaufaniem obdarzyli mnie także radni i moi współpracownicy. Przygotowaliśmy projekt, który wymagał bardzo dużo pracy i wielu analiz. Przekonaliśmy się, że budowa oczyszczalni w partnerstwie publiczno-prywatnym to najlepsza droga dla Mławy.

Proszę wymienić kilka atutów PPP.

-Przede wszystkim nie trzeba wykładać własnych pieniędzy. Marząc o poważnych inwestycjach, można realizować także inne. Buduje się – tak jak w przypadku Mławy – oczyszczalnię ścieków, która jest zarządzana przez naszego partnera, i równolegle budujemy kolektory sanitarne o długości 20 kilometrów. Realizowaliśmy także całą masę innych, oczekiwanych przez mieszkańców Mławy zadań. Jednym z wielu atutów mławskiego PPP jest to, że podpisana umowa przewiduje zarządzanie i eksploatację przez partnera prywatnego. Po jego stronie była budowa, zarządzanie i eksploatacja, a my – jako mieszkańcy Mławy – płacimy za dostępność. Ta dostępność dla Mławian jest coraz większa, ze względu na rozbudowę sieci kolektorów sanitarnych. Zważywszy, że rosną ceny wywozu nieczystości beczkowozami, wozami asenizacyjnymi (obecnie wynoszą 24 zł za metr sześć.), to odprowadzenie metra sześciennego ścieków do naszej oczyszczalni za 6,09 zł jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla mieszkańców. A wkrótce będzie taniej – co jest efektem zapisu w warunkach umowy. Ujęliśmy w niej, że jeśli zwiększy się liczba ścieków dostarczana do nowo wybudowanej oczyszczalni, wówczas będziemy mogli negocjować stawki. Mławska oczyszczalnia ścieków w formule PPP funkcjonuje już osiem miesięcy.

Jak po tym czasie ocenia Pan współpracę z prywatnym partnerem?

-Bardzo dobrze – są spotkania, rozmowy, konsultacje, przekazywane informacje na temat bieżącego funkcjonowania obiektu. Mamy święty spokój! Przez osiem miesięcy nie wydaliśmy jakichkolwiek środków na to, aby modernizować tę nową oczyszczalnię. Powiem ciekawostkę: wkrótce po otwarciu oczyszczalni spaliła się pompa, ze względu na to, że przywożone beczkowozami ścieki są fatalnej jakości i jakaś szmata w nieczystościach uszkodziła pompę. Zgodnie z podpisaną umową nasz partner prywatny musiał na własny koszt dokonać wymian i uszczuplić swoje przychody. To dla nas bardzo komfortowa sytuacja. Mławskie rozwiązanie budowy oczyszczalni ścieków w PPP jest prezentowane jako dobra praktyka przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju.

Co to dla Pana oznacza?

-Bardzo się cieszę, że zostaliśmy zauważeni. To jest efekt wieloletniej pracy wielu osób, ale także – podkreślam – efekt naszej determinacji. Jestem wciąż wdzięczny radnym miasta Mława, którzy mi zaufali i podobnie jak ja doszli do wniosku, że PPP to najlepsze dla naszego miasta rozwiązanie. Upoważnili mnie w październiku 2013 roku to rozpoczęcia działań zmierzających do wyłonienia prywatnego partnera. Jesteśmy jednym z kilku samorządów, które odważyły się w formule PPP zrealizować coś w gminie dla mieszkańców. To jest coś prestiżowego i ja traktuję to jako wielkie wyróżnienie, ponieważ my się z tym nie reklamowaliśmy. Jesteśmy zapraszani na różne konferencje, abyśmy opowiadali o tym, co wydarzyło się w Mławie. Wzbudzamy podziw i szacunek różnych osób, które dowiadują się, że na oczyszczalnię ścieków o wartości ponad 50 milionów złotych wydaliśmy 90 tysięcy – na doradztwo prawne.

No właśnie – portal „terazsrodowisko.pl” pisze o burmistrzu Mławy jako aktywnym ambasadorze budowy oczyszczalni ścieków w formule PPP. Jak się przejawia ta aktywność?

-Jest taka opinia? To zaskakujące! Jestem zapraszany przez organizatorów różnych konferencji – także międzynarodowych, i często opowiadam o Mławie i o naszej inwestycji w partnerstwie publiczno-prywatnym. W tamtym roku uczestniczyłem chyba w ośmiu takich konferencjach. W ciągu ostatnich kilku lat, gdy w Polsce dowiedziano się, że Mława rozpoczęła budowę oczyszczalni, odbyłem już kilkadziesiąt spotkań na ten temat. Po raz pierwszy na ten temat mówiłem w Szaflarach. Nie wiem, jakie są efekty, przedstawiam tylko nasz przypadek, ale zainteresowanie zawsze jest duże. Nie wszystkich pewnie przekonuję, ale ja jestem przekonany, że to najlepsza decyzja, jaką podjąłem jako Burmistrz Miasta Mława. Wszystko zostało wypracowane wspólnie z moimi współpracownikami – osiągnęliśmy cel po wielu latach ciężkiej i wytężonej pracy. Podczas każdego spotkania, w którym uczestniczę, dziękuję osobom, które przyczyniły się do realizacji tego zadania. I mam powód do dumy, bo Mława potrafi!

Czy ten cel, jaki Pan postawił sobie i miastu w związku z nową oczyszczalnią, został osiągnięty?

-W stu procentach! Kto z mieszkańców Mławy albo innej miejscowości wie, gdzie znajduje się oczyszczalnia? Ona musi być, ale jeśli sprawnie funkcjonuje, to nikt się nią nie interesuje. No może poza tymi osobami, które mają zbiorniki bezodpływowe (szamba) i muszą je opróżniać, co – jak wspomniałem – kosztuje coraz więcej. Poza ochroną środowiska i faktem, że Mławie przybyła nowoczesna oczyszczalnia ścieków, osiągnęliśmy taki cel, ze chronimy to środowisko, ale powodujemy także, że koszty życia mieszkańców zmniejszają się. To polityka prorodzinna. Koszty życia uległy obniżeniu. Obliczyliśmy, że rodzina, która decyduje się na przyłączenie do sieci kanalizacji sanitarnej, oszczędza średnio 2500 złotych rocznie. Wcześniej w Mławie o oczyszczalni mówiono w kontekście przykrych odorów, ponieważ nie przestrzegany był reżim technologiczny. Potężne odory psuły nam atmosferę w mieście, dziś to tylko przykre wspomnienie. W 2019 roku partner Mławy – firma Suez – otrzymała Eko Laur przyznawany przez Polską Izbę Ekologii. Inwestycja ta jest więc nie tylko ekonomiczna, ale także ekologiczna. Oczywiście. Gdy analizowaliśmy sytuację, to właśnie walor ekologiczny przede wszystkim braliśmy pod uwagę. Przypuszczaliśmy, że wkrótce nasza dotychczas eksponowana oczyszczalnia może „zastrajkować” i rozlecieć się. Zdawaliśmy sobie sprawę, że możemy być świadkami katastrofy ekologicznej, a to przecież było niedopuszczalne. W związku z tym starania całego zespołu doprowadziły do budowy w Mławie nowoczesnego obiektu. Dziś nie ma odorów, a oczyszczona woda jest wykorzystywana do nawadniania okolicznych trawników i zieleńców. Nowoczesny obiekt w najnowszej technologii jest znakomicie zarządzany przez prywatnego partnera. Nasze współdziałanie opiera się na współpracy i zaufaniu, bo to właśnie jest partnerstwo. Doprowadziliśmy do tego, że metr sześcienny wody oddawanej do oczyszczalni jest o 16 złotych (!) tańszy niż ten odbierany z szamba.

Czy myśli Pan o tym, aby realizować inne przedsięwzięcia w mieście w formule PPP?

-Tak. Jest wiele przedsięwzięć w kraju, a na świecie jeszcze więcej, i przykładów realizacji z partnerami prywatnymi różnych niezbędnych rzeczy w formule PPP. Jacek Terebus, wiceprezydent Płocka, żartuje, że jesteśmy ambasadorami tego rozwiązania, bo mamy wiele dokonań i czujemy, że to właściwy kierunek, wart polecenia.

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


The maximum upload file size: 128 MB.
You can upload: image, audio, video, document, spreadsheet, interactive, text, archive, other.
Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded.

%d bloggers like this: