Mecze Ekstraklasy po 81 dniach przerwy! Emocje i dużo goli!

Mecze Ekstraklasy po 81 dniach przerwy! Emocje i dużo goli!

Długo czekaliśmy na powrót zmagań piłkarskich w naszym kraju. Stało się, w piątek 29 maja odbyły się pierwsze mecze Ekstraklasy.

To była ogromna praca wszystkich począwszy od społeczeństwa. Polacy zachowywali się bardzo odpowiedzialnie podczas epidemii, co pozwoliło nam uniknąć scenariusza chociażby włoskiego czy hiszpańskiego. Później ogromna determinacja środowiska piłkarskiego zadecydowała, że jako jedni z pierwszych w Europie możemy cieszyć się z powrotu futbolu. Napracowały się kluby ze swoimi sztabami medycznymi, Ekstraklasa SA i oczywiście Polski Związek Piłki Nożnej. PZPN świetnie współpracował z Kancelarią Premiera i rządem. W piątek 29 maja na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, Zbigniew Boniek i minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk poinformowali, że od 19 czerwca na stadiony będą mogli wrócić kibice. Uwaga! Zajęte będzie mogło być do 25% pojemności obiektu. W praktyce oznacza to, że Lech Poznań według oficjalnej pojemności stadionu będzie mógł wpuścić ponad 10 tys. swoich sympatyków. To już niezła frekwencja. Ponadto Ekstraklasa sprzedała prawa telewizyjne do siedemnastu różnych państw. Dzięki tak szybkiemu powrotowi stała się oknem wystawowym dla całej Europy i nie tylko. Może pozyskać setki tysięcy nowych fanów a piłkarze mają szansę się wypromować i pokazać szerszemu gronu.

Piątkowe mecze nie zawiodły. Było dużo emocji i bramek.

We Wrocławiu miejscowy Śląsk podejmował Raków Częstochowa. Beniaminek przed wybuchem pandemii radził sobie coraz lepiej. W ostatnich trzech meczach remisował z Pogonią Szczecin i wygrywał z Wisłą Płock oraz mistrzem Polski Piastem Gliwice. Natomiast Wojskowi grali w kratkę ale i tak plasowali się wysoko w tabeli. W przypadku zwycięstwa lub remisu z Rakowem mogli zostać nawet wiceliderem ligi. Emocji w tym meczu nie zabrakło. Jako pierwszy gola po przerwie spowodowanej koronawirusem mógł zdobyć Erik Exposito, trafił jednak w słupek. Wśród gości wyróżniał się Felicio Brown Forbes. Długo był nieskuteczny jednak w 83 minucie Kostarykanin wykorzystał wspaniałe dogranie Daniela Bartla i zrobiło się 0:1 dla przyjezdnych. Bramka ta mogła być zaskoczeniem bo optyczną przewagę mieli gracze Śląska. Raków grał jednak bardzo ambitnie, stosował często wysoki pressing i starał się wyprowadzać kontrataki. Po stracie bramki wrocławianie jednak nie poddali się i walczyli do końca. Opłaciło się to w 91 minucie. Nieodpowiedzialnie w polu karnym zachował się kapitan ekipy z Częstochowy Tomas Petrasek i faulował bardzo aktywnego po pojawieniu się na boisku Roberta Picha. Sędzia Jarosław Przybył po analizie VAR przyznał rzut karny Śląskowi. Do jedenastki podszedł Michał Chrapek i ładnym strzałem pokonał Jakuba Szumskiego. W doliczonym czasie obie drużyny walczyły o zwycięstwo ale ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. Wynik sprawiedliwy patrząc na statystyki. Posiadanie piłki 54% do 46% na korzyść wrocławian. Natomiast w strzałach 12 do 9 a w celnych 4 do 4. Mecz zatem bardzo wyrównany, chociaż bardzo dobre wrażenie pozostawił po sobie Raków Częstochowa.

W drugim piątkowym meczu Pogoń Szczecin na własnym stadionie mierzyła się z Zagłębiem Lubin. Miedziowi wprost zdemolowali rywala już do przerwy prowadząc 0:3. Bohaterem spotkania był młodziutki, osiemnastoletni Bartosz Białek, to On asystował przy pierwszej bramce Dejana Drazica. Później na 0:2 podwyższył znakomity w tym sezonie Damjan Bohar. Ostatnie słowo należało jednak do Białka, który w 42 minucie ustalił wynik meczu na 0:3 dla Zagłębia. Drużyna z Lubina tym efektownym zwycięstwem znacznie zwiększyła szansę na awans do najlepszej ósemki.

Foto: siemiano

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


The maximum upload file size: 128 MB.
You can upload: image, audio, video, document, spreadsheet, interactive, text, archive, other.
Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded.

%d bloggers like this: