Deprecated: Argument $control_id jest przestarzały od wersji 3.5.0! in /home/mpres20/domains/mlawapress.pl/public_html/wp-content/plugins/elementor/modules/dev-tools/deprecation.php on line 301

Notice: Undefined variable: post in /home/mpres20/domains/mlawapress.pl/public_html/wp-content/plugins/image-for-open-graph-meta/og_tags.php on line 26

Notice: Trying to get property 'ID' of non-object in /home/mpres20/domains/mlawapress.pl/public_html/wp-content/plugins/image-for-open-graph-meta/og_tags.php on line 26

SPORT TO MOJA PASJA

Łukasz Jegliński  zapalony triathlonista, na swoim koncie na wiele zwycięstw, ale najważniejsze zawody są jeszcze przed nim. Prywatnie mąż, ojciec i przedsiębiorca. I choć trudno w to uwierzyć, to triathlon dla Łukasza nie jest najważniejszy.  Jest tym małżeństwo i  rodzina. Obecnie mieszka w Mławce na pograniczu powiatu mławskiego i działdowskiego.

 ,,Wygrywanie to nie kończenie pokonywanie innych. Dla mnie to jest pokonywanie samego siebie, swoich słabości i ograniczeń’’.

W którym momencie Twojego życia pojawił się przygoda ze sportem?

Początkowo jako mały chłopiec z powodów zdrowotnych nie mogłem uprawiać sportu, dopiero w wieku 13 lat zacząłem biegać. Bardzo chciałem być aktywny fizycznie, więc kiedy już mogłem zatraciłem się w tym z największą pasją.

Dlaczego właśnie triathlon?

Szukałem pomysłu na siebie. Ta dyscyplina sportu daje wiele możliwości. Triathlon, to indywidualny sport wytrzymałościowy, który obejmuje trzy dyscypliny: pływanie, kolarstwo i bieg. Wygrywa ten z zawodników, który pierwszy przekroczy linię mety po pokonaniu wszystkich trzech odcinków trasy. Spróbowałem i pomyślałem, to jest sport dla mnie.

Kiedy zacząłeś trenować właśnie tę dyscyplinę sportową?

Ten sport nie jest bardzo popularną dyscypliną. Swój początek miał w latach 80- tych, jednak ludzi zajmujących się triathlonem nie było dużo. W pewnym momencie nawet zaginął w Polsce. Zawody nie były organizowane ponieważ nie było zawodników. Dopiero później powrócił, jako sport amatorski. Zaczęto wtedy organizować  z 5-6 imprez triathlonowych. Obecnie tyle imprez jest tygodniowo. Później pojawili się  na zawodach pierwszy raz celebryci, wszystko się zmieniło. I wtedy nastąpił rozkwit triathlonu. Zamiast 100 zawodników, na starcie pojawiały się  tysiące.

Ja zacząłem trenować od 2007 roku  i ta przygoda trwa do dziś. Moje życie prywatne i zawodowe na przełomie tych lat bardzo się zmieniło. Jak zaczynałem byłem kawalerem (śmiech), teraz mam żonę i dwójkę dzieci.

Jak udaje Ci się to wszystko pogodzić?

Nie jest to takie proste, jestem mężem, ojcem i pracuję również zawodowo. Prowadzę rolniczą działalność gospodarczą. Dobra organizacja to podstawa. Razem z całą rodziną musimy dostosować grafik dnia tak żeby znalazły się tam również miejsce na moje treningi. Tygodniowo trenuję od 8-15 h, to nie jest dużo. Jednak wieloletnie trenowaniem zrobiłem formę, która mi na to pozwala. Moje treningi są bardzo intensywne. Nie ukrywam że moja żona Anita bardzo mnie wspiera, a chłopcy dopingują. Tak naprawdę moja rodzina to moja siła napędowa. Razem jeździmy na zawody.

Czy to sport kosztowny?

Tak, zakup sprzętu wymaga dużego  nakładu finansowego. Zaczynałem na zwykłym rowerze, takie były początki. Jednak żeby osiągać wyniki trzeba zaopatrzyć się w sprzęt i odzież profesjonalną.

 

Jak przygotowujesz się do zawodów?

Mam trenera, który jest również moim mentorem. Przeprowadzając się w okolice Mławy zacząłem współpracować z Wojciechem Łachutem. Zanim stał się moim trenerem, rywalizowaliśmy razem w zawodach. Pracowałem z wieloma trenerami jednak uważam, że to jeden z najlepszych trenerów w Polsce a dla mnie mogę szczerze powiedzieć najlepszy. Dieta systematyczny trening to podstawa.

Kiedy były pierwsze sukcesy?

Dla mnie pierwszym  znaczącym sukcesem było zajęcie czwartego miejsca………..Dodatkowo była to również szkoła życia. Ból fizyczny i psychiczny podczas wyścigu był ogromny. Jednak nie zniechęciło mnie to. Ogromne zmęczenie, adrenalina i hektolitry wylanego potu nie są niczym strasznym, a wręcz przeciwnie. To cenne doświadczenie, pozwalające zahartować nie tylko ducha walki, ale i sam organizm. Właśnie wtedy poczułem, że mogę więcej, lepiej, że dam radę. Kiedy trenuję czy startuję w zawodach zawsze myślę że jest dobrze ale może być lepiej, to chyba moja cecha charakteru która mnie napędza, ta chęć sprawdzenia siebie. I  ciągłe poczucie że mogę ten czas poprawić i robię to. Ja na pierwszym miejscu ścigam się z samym sobą.

A jak twoja kariera sportowa wygląda dziś? W którym jesteś miejscu?

Mam już na swoim koncie udział w ważnych zawodach. We Włoszech złamałem 9h, zajmując czwarte miejsce open i wygraną w kategorii 30-34.  Moim wynikiem udało mi się zakwalifikować na mistrzostw świata Ironman Kona na Hawajach. Planowo powinny się odbyć  5 lutego 2021 roku jednak z powodu pandemii i dużej liczby zakażeń na Hawajach, zawody zostały przeniesione na 5 lutego 2022 roku.

Nie masz czasami dosyć już tego triathlonu?

Nie! to moja pasja i styl życia… Dzięki niemu poznajemy razem z rodziną miejsca i ludzi, których pewnie nigdy byśmy nie spotkali.

 

Czyli Mistrzostwo Świata jeszcze przed Tobą. Nie pozostaje nic innego jak życzyć Ci powodzenia i śledzić wyniki?

Tak, jednak sam udział w zawodach to dla mnie duży sukces i ważne wydarzenie w moim życiu, bo to najważniejsze zawody.

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

The maximum upload file size: 128 MB. You can upload: image, audio, video, document, spreadsheet, interactive, text, archive, other. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded. Drop file here

%d bloggers like this: