Uprawiamy krzewy ozdobne

Uprawiamy krzewy ozdobne

Rośliny ozdobne w ogrodzie mogą być dla nas powodem zarówno do chluby, jak i do kompromitacji. Oto kilka przydatnych wskazówek, jakimi powinniśmy się kierować przy zakupie, przechowywaniu, sadzeniu i pielęgnacji krzewów, aby nasi zieloni podopieczni dobrze się rozwijali i cieszyli oko.

 

Zakup roślin do ogrodu to inwestycja na lata, najlepiej więc dokonywać go w renomowanym sklepie, w którym uzyskamy wyczerpujące informacje na ich temat. Jeśli zdecydujemy się na przygodnego handlarza, na przykład ze względu na oferowane przez niego niskie ceny, możemy otrzymać materiał niskiej jakości, albo nawet nie tę roślinę, o którą nam chodziło (ale o tym nieraz przekonujemy się dopiero po kilku miesiącach). Rośliny uprawiane w pojemnikach kupujemy od wiosny do jesieni, natomiast róże, krzewy żywopłotowe, krzewy i drzewa owocowe oraz inne dostępne najczęściej z odsłoniętym systemem korzeniowym, najlepiej kupować zaraz po wykopaniu ich ze szkółki – czyli jesienią (wiosną zresztą wybór jest przeważnie mniejszy, a rośliny mogą być osłabione lub wręcz uszkodzone na skutek nieprawidłowego ich przechowywania zimą). Krzewy z bryłą ziemi są sprzedawane wiosną i jesienią.

Uwaga na korzenie

Przy zakupie krzewów z odsłoniętymi korzeniami zwróćmy uwagę na to, czy system korzeniowy jest dobrze rozwinięty (dużo cienkich korzeni umożliwiających szybkie pobieranie wody) i czy do momentu sprzedaży korzenie były dobrze zadołowane (przykryte ziemią lub trocinami). To ostatnie zapobiega ich wysuszeniu. Aby do niego nie dopuścić, powinno się też na czas transportu roślin owinąć korzenie folią (w żadnym razie nie wozić ich w otwartym bagażniku lub na dachu auta bez żadnego zabezpieczenia).

Jeśli zdecydujemy się na krzewy z bryłą ziemi – a zwykle są to duże, starsze rośliny iglaste i zawsze zielone krzewy liściaste – zwróćmy uwagę, czy owa bryła jest zwarta i niepokruszona oraz lekko wilgotna. Powinna być także owinięta siatką (plastikową, drucianą lub jutową). Roślinę taką przenosimy, chwytając za bryłę, nigdy za pień. Jeśli jest ona za ciężka dla jednej osoby, kładziemy ją na kawałek folii lub tkaniny i przenosimy w parze. Zachowajmy też szczególną ostrożność podczas transportu – jeśli bryła ziemi się rozpadnie, szanse przyjęcia się rośliny maleją.

Najwygodniejsze i najmniej „stresujące” są rośliny w pojemnikach – nie musimy się martwić o uszkodzenie korzenia takiej rośliny i z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy założyć, że się nam przyjmie. Na kilka kwestii jednak trzeba zwrócić uwagę: podłoże w pojemniku nie powinno być przesuszone; system korzeniowy rośliny musi być dobrze rozwinięty, ale też nie powinien zbytnio przerastać podłoża (to ostatnie może być dowodem zbyt długiego trzymania rośliny w jednym pojemniku i skutkować długim przyjmowaniem się jej); pojemnik powinien mieć wielkość proporcjonalną do rośliny.

Przechowujemy rośliny

Wszelkie rośliny najlepiej sadzić wiosną lub jesienią, w okresach umiarkowanych temperatur oraz obfitych opadów deszczu. Na sadzenie iglaków i roślin zawsze zielonych najlepszymi porami są przełom sierpnia i września oraz kwiecień, natomiast liściaste powinno się sadzić jesienią (od chwili zrzucenia przez nie liści do pojawienia się mrozów) lub wiosną (od rozmarznięcia ziemi do czasu rozchylania się pąków). Rośliny przeznaczone do uprawy w pojemnikach możemy sadzić przez cały okres wegetacyjny – pamiętajmy tylko o systematycznym podlewaniu.

Jeśli natomiast po zakupie rośliny nie możemy jej od razu wsadzić, musimy ją odpowiednio na czas „oczekiwania” zabezpieczyć. Krzewy z odsłoniętymi korzeniami dołujemy w cieniu, korzenie przykrywamy lekką i wilgotną ziemią, a na koniec dobrze podlewamy. Dobrze też przez 2-3 godziny przed sadzeniem pomoczyć korzenie w wodzie. Krzewy z bryłą ziemi przechowujemy tylko przez 1-2 dni. Bryłę musimy zabezpieczyć przed wyschnięciem, owijamy ją więc na przykład wilgotnym workiem jutowym i chowamy roślinę w cień. Jeśli zaobserwujemy, że ziemia wysycha, spryskujemy ją co kilka godzin wodą (ale nie z węża – silny strumień może uszkodzić bryłę). W sytuacji, gdy w tak krótkim czasie nie jesteśmy w stanie rośliny posadzić, dołujemy ją w ziemi, torfie lub wilgotnych trocinach – oczywiście w cieniu. Rośliny w pojemnikach mogą czekać na sadzenie tygodniami, trzeba je tylko regularnie podlewać i trzymać w warunkach, w których nie będą narażone na zbyt długi kontakt zarówno ze słońcem, jak i z cieniem. Nie powinny też stać zbyt blisko siebie.

Chrońmy przed transpiracją

Sadząc roślinę, wykopmy dla niej dołek ok. dwa razy większy od bryły z korzeniami. Jeśli gleba na danym terenie jest kiepskiej jakości, dobrze jest wykopać jeszcze większy dołek i nasypać do niego ziemi kompostowej lub substratu torfowego (zastąpienie podłoża kwaśnym torfem jest wymagane przy sadzeniu roślin wrzosowatych). Często jednak po wykopaniu dołka będziemy obserwować dwie warstwy gleby – żyźniejszą na powierzchni i gorszą głębiej. Wtedy, po umiejscowieniu rośliny, najpierw wsypujemy tę żyźniejszą, a dopiero na wierzch dajemy słabszą. Po posadzeniu ziemię wokół rośliny dokładnie udeptujemy i obficie podlewamy wodą, aby korzenie zostały dobrze namoczone i dokładnie oblepiły się otaczającą je glebą (z podłoża jest usuwany nadmiar powietrza). Jeśli ziemia osiądzie, trzeba ją uzupełnić.

Krzewy iglaste i zawsze zielone, zwłaszcza na mocno nasłonecznionych stanowiskach, po posadzeniu należy cieniować – np. osłaniając je tkaniną lub innym materiałem – gdyż nierozwinięty dostatecznie system korzeniowy nie nadąża z zaopatrywaniem ich w wodę. Krzewy kolumnowe (np. cisy, żywotniki, cyprysiki) możemy również uchronić przed intensywnym parowaniem zgromadzonej wody poprzez ścisłe obwiązanie grubym sznurkiem.

Teren wokół rośliny dobrze wyścielić korą, trocinami lub żwirem, co pozwoli zatrzymać nagromadzoną w glebie wilgoć, uchronić przed wyrastaniem chwastów i ograniczyć konkurencję innych roślin. Taka ściółka ma też walory estetyczne.

 

Nawożenie i przycinanie

Świeżo posadzone rośliny nawozimy tylko wiosną, i to dopiero po zauważeniu pierwszych oznak wzrostu. Stosujemy nawozy organiczne lub mineralne wieloskładnikowe. Szczególną ostrożność należy zachować w pierwszym roku po posadzeniu – stosujemy wówczas 50 proc. zalecanej dawki nawozu. Przez kolejne wiosny dostarczamy już roślinom pełną dozę. Dokładne informacje o dawkowaniu danego preparatu znajdziemy na opakowaniu – zwykle wynoszą one 20-30 g/m kw. co  3-4 tygodnie od połowy kwietnia do połowy lipca. Po użyciu nawozu dobrze jest roślinę podlać, aby jego składniki dostały się głębiej do gleby.

Bardzo ważnym elementem pielęgnacji naszych roślin jest cięcie. Krzewy o liściach opadających na zimę, sadzone wiosną, przycinamy od razu po posadzeniu, natomiast te sadzone jesienią – dopiero wiosną, po ustąpieniu mrozów (zwykle pod koniec marca). Usuwamy część naziemną tak, aby na każdym pędzie zostało 3-5 pąków, czyli u większości krzewów 15-20 cm pędu. Zabieg ten jest bezwarunkowo konieczny przy roślinach żywopłotowych – stają się one dzięki niemu bardziej zwarte i gęste.

Terminy kolejnych cięć zależą od rodzaju i okresu kwitnienia. Krzewy kwitnące na końcach pędów jednorocznych przycinamy mocno, zostawiając 15-20-centymetrowe odcinki, wiosną, po ustąpieniu silnych przymrozków. Pędy stare i bardzo cienkie usuwamy całkowicie. Krzewy kwitnące wczesną wiosną, wchodzące w okres spoczynku z ukształtowanymi pąkami kwiatowymi, tniemy po kwitnieniu – usuwamy 1/2 lub 1/3 przekwitniętego pędu.

Co jakiś czas wykonujemy także cięcia regulujące (usuwamy fragmenty pędów zbyt odstających od bryły rośliny) i sanitarne (usuwamy chorą lub nadłamaną gałąź, a pozostały kikut smarujemy maścią organiczną). Pamiętajmy jednak, aby wszelkich cięć dokonywać wiosną, nigdy jesienią, gdyż narazilibyśmy wówczas rośliny na przemarznięcie.

Rośliny iglaste i zawsze zielone od razu po posadzeniu zwykle nie wymagają cięcia. Możemy je delikatnie regulować w kolejnych latach. Formowanie dobrze znoszą cisy, żywotniki i niektóre cyprysiki. Specjalnego cięcia wymagają zaś krzewy tworzące żywopłoty. Te liściaste zaraz po posadzeniu przycinamy nisko, na wysokości ok. 20 cm. Drugie cięcie wykonujemy wiosną kolejnego roku, zostawiając ok. 20-30 cm ostatniego przyrostu. W ten sam sposób postępujemy przez kilka następnych lat. Gdy nasz żywopłot będzie już miał pożądaną wysokość, przy kolejnych cięciach zostawiamy już tylko 2-3 cm ostatniego przyrostu. Dokonujemy ich wiosną przed rozwojem liści oraz 2-3 razy latem.

Iglaków w żywopłocie nie przycinamy w ogóle aż do chwili osiągnięcia przez nie odpowiedniej wysokości. Od tej pory przycinamy je raz lub dwa w ciągu roku (pierwszy raz zanim rośliny zaczną przyrastać, ewentualny drugi – latem).

Krzysztof Napierski

 

Bibliografia:

Maciej Mynett, Magdalena Tomżyńska: Krzewy i drzewa ozdobne liściaste i iglaste, Warszawa 1999

 

 

Zdjęcie

podpis: Zadbane rośliny ozdobne są chlubą ogrodu

fot.: Pixnio

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


The maximum upload file size: 128 MB.
You can upload: image, audio, video, document, spreadsheet, interactive, text, archive, other.
Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded.

%d bloggers like this: